Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Mróz wraca nocą. W powiecie lubaczowskim znów trwa walka o sadzonki i plony
Featured

Mróz wraca nocą. W powiecie lubaczowskim znów trwa walka o sadzonki i plony

fot. Nadleśnictwo Oleszyce

Przymrozki nie odpuszczają. Kolejna zimna noc dała się we znaki nie tylko sadownikom w powiecie lubaczowskim, ale także leśnikom z Nadleśnictwa Oleszyce, którzy znów musieli walczyć o młode sadzonki w szkółce leśnej. Choć kalendarz pokazuje koniec kwietnia, nocami temperatury wciąż spadają poniżej zera, a to oznacza kolejne godziny czuwania i ochrony roślin przed zniszczeniem.

Kolejna nieprzespana noc w szkółce leśnej

Jak przyznają leśnicy z Nadleśnictwa Oleszyce, ostatnia noc znów była nieprzespana. W szkółce leśnej trwała walka z przymrozkami, które mogą uszkodzić młode sadzonki już przy niewielkim spadku temperatury. W ruch poszły trzy sprawdzone metody ochrony - zraszanie wodą, wiatrak przeciwprzymrozkowy i zadymianie.

Woda chroni przed mrozem

Choć może wydawać się to zaskakujące, polewanie sadzonek wodą podczas mrozu pomaga je chronić. Gdy woda zamarza, oddaje ciepło, dzięki czemu temperatura na powierzchni rośliny utrzymuje się w pobliżu 0°C. Powstająca warstwa lodu działa jak naturalna osłona i zabezpiecza delikatne tkanki przed głębszym wychłodzeniem.

Leśnicy podkreślają, że taki zabieg musi być prowadzony nieprzerwanie aż do momentu, gdy temperatura wzrośnie powyżej zera. Przerwanie zraszania zbyt wcześnie może przynieść odwrotny skutek i doprowadzić do uszkodzenia roślin.

Wiatrak i dym w walce o sadzonki

W ochronie sadzonek pomaga także specjalny wiatrak przeciwprzymrozkowy. Podczas zimnych nocy przy gruncie utrzymuje się najchłodniejsze powietrze, a cieplejsze zalega wyżej. Urządzenie miesza te warstwy i sprowadza cieplejsze powietrze niżej, dzięki czemu temperatura przy ziemi może wzrosnąć nawet o kilka stopni.

Tam, gdzie nie ma możliwości zraszania, stosowane jest również zadymianie. To metoda dobrze znana także sadownikom, którzy od lat wykorzystują ją do ochrony sadów przed skutkami wiosennych spadków temperatur.

Sadownicy też walczą o plony

Z podobnym problemem od kilku dni zmagają się także lokalni sadownicy. Dla nich wiosenne przymrozki to jeden z najtrudniejszych momentów sezonu. Spadki temperatury w czasie kwitnienia drzew owocowych mogą oznaczać poważne straty, zwłaszcza w sadach jabłoniowych, śliwkowych i czereśniowych.

W wielu gospodarstwach nocą również trwa czuwanie. Uruchamiane są zraszacze, rozpalane są ogniska dymne, a właściciele sadów regularnie sprawdzają temperaturę przy gruncie. W takich warunkach każda godzina i każdy stopień mają znaczenie.

Kolejna noc znów z przymrozkiem

Wiele wskazuje na to, że nadchodząca noc znów będzie nerwowa. Wydano ostrzeżenie pierwszego stopnia przed przymrozkami, które obowiązuje od godz. 21:00 w czwartek do godz. 7:30 w piątek.

Synoptycy prognozują spadek temperatury do około -1°C, a przy gruncie nawet do -5°C. To oznacza, że zarówno leśnicy, jak i sadownicy znów spędzą noc na obserwacji nieba, termometrów i swoich upraw. 

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 8
Miras
Ledwie słonko zaszło
Już mnie nie przekusi
Księżyc taki ładny
Podziwiać go musim
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki!
I znowu nieprzespana noc
I znowu zmarnowany dzień
Czas życia krótki
Napijemy się wódki!
Na wiosnę na trawie
W lecie na sianeczku
Dzień za dniem opada
Listek po listeczku
I znowu nieprzespana noc
Kolejna nieprzespana noc...

0
Kmicic
Zaraz się zacznie - dej dej dej, jak ten tryzub ze wschodu
-2

10000 Pozostało znaków