![]()
Piotr Stukan z Podemszczyzny w gminie Horyniec-Zdrój kontynuuje swoją pasję zdobywania Korony Gór Europy. Po zdobyciu Korony Karpat w czerwcu 2023 roku oraz szczytu Triglav w Słowenii w lipcu, podczas wrześniowej wyprawy alpinista pokonał kolejne trzy szczyty: dwa najwyższe w Kosowie oraz najwyższy szczyt Chorwacji.
W czerwcu 2023 roku Piotr Stukan z Podemszczyzny, w gminie Horyniec-Zdrój, zakończył swój projekt zdobycia Korony Karpat, pokonując wszystkie najwyższe szczyty tego pasma górskiego. Rok później, a w dokładnie w lipcu, alpinista rozpoczął zdobywanie szczytów zaliczonych do Korony Gór Europy. Wówczas wszedł na Triglav (2864 m n.p.m.) w Słowenii.
Tym jednak nie zakończył swojego roku pełnego górskich wyzwań. We wrześniu 2024 roku Piotr Stukan wyruszył na kolejną wyprawę, która pozwoliła mu zdobyć trzy kolejne szczyty w ramach Korony Gór Europy. Podczas tej wyprawy Stukan pokonał dwa najwyższe szczyty Kosowa: Veliką Rudokę (2658 m n.p.m.) i Gjeravicę (2656 m n.p.m.), a także najwyższy szczyt Chorwacji – Vrh Dinara (1831 m n.p.m.). Tym samym ma już na swoim koncie 23 z 48 najwyższych szczytów Europy.
Jak mówi P. Stukan, wyprawa była wyjątkowo trudna, zwłaszcza pod kątem logistycznym.
- Kosowo ogłosiło swoją niepodległość w 2008 r. W świetle prawa międzynarodowego jest to jednak tzw. „terytorium sporne”. Co oczywiste niepodległości Kosowa nie uznaje Serbia traktując je wciąż jak część swojego państwa. Uznawane jest przez 105 ze 193 państw członkowskich ONZ, a z krajów Unii Europejskiej nie uznają Kosowa Hiszpania, Cypr i Rumunia, a dwa (Grecja i Słowacja) nie zajęły stanowiska. Co to ma wspólnego z Koroną Europy? Ano to, że Djeravica (także: Deravica, Gjeravica) – szczyt o wysokości 2.656 m n.p.m. leżący w Górach Dynarskich jest najwyższym szczytem Kosowa, a w przypadku nieuznawania Kosowa jest najwyższym szczytem Serbii. Wejść zatem trzeba było zdobyć Veliką Rudokę. - relacjonuje Piotr Stukan
W związku z tym, 26 września rozpoczął wspinaczkę na Veliką Rudokę w górach Szar Płanina, gdzie musiał mierzyć się z licznymi trudnościami.
- Brak oznakowanych tras i szlaków, brak aktualnych map, poruszanie się na granicy państw Kosowa, Albani i Macedonii Północnej, pola minowe, które niestety jeszcze występują w tamtym regionie jak i niebezpieczne psy pasterskie, które pilnują stad owiec w niższych partiach gór. Wyjście o 4 nad ranem w ciemnościach sprawiało niemały problem. Mimo wszystko po 7 godzinach i 14 kilometrach dotarłem na najwyższy szczyt Kosowa. - opowiada mieszkaniec Podemszczzny
Dwa dni później, 28 września, Piotr Stukan zdobył Gjeravicę, drugi z najwyższych szczytów Kosowa. Tym razem droga była nieco łatwiejsza dzięki oznakowanym szlakom oraz dostępowi do wody na wysokości 2000 metrów. Mimo to, cała wspinaczka zajęła 11 godzin, podczas których alpinista pokonał łącznie 26 kilometrów.
Po zakończeniu wyprawy w Kosowie, Piotr Stukan udał się do Chorwacji, gdzie 30 września zdobył najwyższy szczyt tego kraju – Dinarę. Pomimo zatrucia pokarmowego, które utrudniło wspinaczkę, udało się zakończyć sukcesem.
- Zatrucie przysporzyło mi wielu problemów, ale dzięki odpowiedniemu przygotowaniu medycznemu i fizycznemu nie poddałem się i zdobyłem szczyt – mówi alpinista.
Piotr Stukan planuje teraz odpoczynek i przygotowania do przyszłorocznych wypraw, które obejmują m.in. zdobycie Mont Blanc we Francji oraz Dufourspitze w Szwajcarii.
- To będzie kolejny wymagający rok, ale jestem gotów do nowych wyzwań – zapowiada Piotr

