Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Uwaga! TVN wraca do tragedii w Wielkich Oczach. Wstrząsające relacje świadków
Featured

Uwaga! TVN wraca do tragedii w Wielkich Oczach. Wstrząsające relacje świadków

O brutalnym pobiciu 45-latka z Wielkich Oczu opowiadała jego mama fot. kadr programu Uwaga! TVNO brutalnym pobiciu 45-latka z Wielkich Oczu opowiadała jego mama fot. kadr programu Uwaga! TVN

Do dramatycznych wydarzeń w Wielkich Oczach wrócił program „Uwaga!” TVN, który w najnowszym reportażu pokazuje kulisy śmiertelnego pobicia 45-letniego mieszkańca miejscowości. Materiał ujawnia nie tylko przebieg tragicznego dnia, ale także wcześniejsze zachowania nastolatków i pytania, które do dziś pozostają bez odpowiedzi.

Z ustaleń przedstawionych w reportażu Macieja Dopierały wynika, że dwóch 17-latków zamiast pójść do szkoły zdecydowało się na alkohol. Szukając pieniędzy, trafili najpierw do domu matki 45-latka, gdzie – jak relacjonuje kobieta – domagali się gotówki. Ostatecznie niczego nie zdobyli i wyszli.

To jednak nie był koniec. Według relacji bliskich i ustaleń zaprezentowanych w materiale, młodzi mężczyźni udali się później do jednego z domów w miejscowości, gdzie często spotykano się przy alkoholu. Tam miał pojawić się 45-latek. Właśnie w tym miejscu doszło do brutalnego pobicia.

„Skatowali tragicznie”

Relacje przedstawione w reportażu są wstrząsające. Matka ofiary opowiada o tym, co zobaczyła po przybyciu na miejsce. Mężczyzna miał liczne obrażenia – połamane żebra, poważne urazy głowy, ślady brutalnego pobicia. Mimo szybkiej interwencji służb, jego życia nie udało się uratować.

Bliscy podkreślają, że był on osobą spokojną, która opiekowała się swoją schorowaną matką i pomagała jej w codziennym życiu.

Nagrania, które zmieniły kwalifikację czynu

Jednym z kluczowych elementów sprawy są materiały zabezpieczone przez śledczych. W telefonach zatrzymanych miały znajdować się nagrania i zdjęcia z momentu pobicia. To właśnie te dowody – jak wynika z informacji przekazanych w reportażu – miały przesądzić o tym, że sprawa traktowana jest jako zabójstwo.

Zatrzymani nastolatkowie nie przyznali się do winy. Zostali jednak aresztowani decyzją sądu.

Wcześniejsze sygnały były ignorowane?

Reportaż pokazuje, że agresja nie była jednorazowym incydentem. Z ustaleń wynika, że wobec obu 17-latków wcześniej toczyły się postępowania – dotyczyły m.in. bójek, kradzieży czy naruszenia nietykalności.

W materiale pojawia się również relacja rodziny chłopaka, który kilka miesięcy wcześniej miał zostać pobity przez jednego z nich w autobusie. Już wtedy pojawiały się obawy, że może dojść do tragedii.

Co działo się na miejscu zdarzenia?

Wątpliwości budzi także zachowanie osób, które znajdowały się w domu, gdzie doszło do pobicia. Bliscy ofiary podnoszą, że nikt nie zareagował w porę, mimo że – według ich relacji – zdarzenie mogło trwać dłuższą chwilę.

Śledczy zapowiadają, że rola wszystkich osób obecnych na miejscu będzie dokładnie analizowana.

Reportaż programu Uwaga! TVN możecie obejrzeć pod tym linkiem.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 18

10000 Pozostało znaków