Myśliwiec F-16 fot. wikipedia.org
Po godz. 7 rano we wtorek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o rozpoczęciu operowania polskiego i sojuszniczego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej. Decyzja była odpowiedzią na zmasowane uderzenia Federacji Rosyjskiej na obiekty na terytorium Ukrainy.
Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki. Poderwano dyżurne pary myśliwców, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan podwyższonej gotowości. Jak podkreślono w komunikacie, działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, zwłaszcza w rejonach przyległych do obszarów zagrożonych.
Nocne uderzenia na Ukrainę
W nocy z poniedziałku na wtorek ukraińskie kanały monitorujące informowały o poderwaniu z kilku rosyjskich baz lotniczych bombowców strategicznych Tu-95 oraz Tu-160. Na Morzu Czarnym miały pojawić się okręty zdolne do przenoszenia rakiet manewrujących Kalibr. Atak przeprowadzono również przy użyciu kilkuset dronów.
O godz. 5.40 czasu lokalnego na terenie całej Ukrainy zawyły syreny alarmowe. Atak prowadzono przy użyciu rakiet manewrujących, a w powietrze poderwano także myśliwce MiG-31K, przystosowane do przenoszenia hipersonicznych rakiet Kindżał.


