Informacje Lubaczów, powiat lubaczowski

Zarybienie w Lubaczowie i w Borowej Górze. Do wody trafiły setki kilogramów ryb
Featured

Zarybienie w Lubaczowie i w Borowej Górze. Do wody trafiły setki kilogramów ryb

fot. Okręg PZW Przemyślfot. Okręg PZW Przemyśl

Na przełomie marca na łowiskach w powiecie lubaczowskim przeprowadzono kolejne zarybienie. Do wód trafiły setki kilogramów ryb, które mają poprawić warunki dla wędkarzy i wspierać równowagę w ekosystemie.

We wtorek, 31 marca 2026 roku, Okręg PZW Przemyśl przeprowadził akcję zarybiania wielu łowisk w regionie. W powiecie lubaczowskim działania objęły przede wszystkim stawy „Pod Młynem” w Lubaczowie oraz zbiornik na Borowej Górze.

W Lubaczowie do stawu nr 1 trafiło 100 kg kroczka karpia, natomiast na łowisko „Złów i wypuść” wpuszczono dodatkowe 50 kg tej ryby. Z kolei na Borowej Górze zarybienie było jeszcze bardziej zróżnicowane – wprowadzono tam 100 kg karpia oraz 50 kg amura.

Łącznie w całym okręgu do wód trafiło 950 kg kroczka karpia oraz 235 kg kroczka amura. Jak poinformowano, część zamówionych ryb nie dotarła na czas, jednak ich uzupełnienie planowane jest w najbliższym czasie.

Na czym polega zarybianie?

Zarybianie to kontrolowane wpuszczanie ryb do zbiorników wodnych. Ma ono kilka celów. Przede wszystkim pozwala uzupełnić populację ryb w wodach, które są intensywnie użytkowane przez wędkarzy. Dzięki temu możliwe jest utrzymanie stabilnej liczby ryb i zapewnienie lepszych warunków do połowów.

Nie bez znaczenia jest również aspekt przyrodniczy. Wprowadzanie gatunków takich jak karp czy amur pomaga zachować równowagę biologiczną. Amur, żywiący się roślinnością wodną, ogranicza jej nadmierny rozwój, co wpływa na jakość wody i funkcjonowanie całego zbiornika.

Ryby wykorzystane do zarybienia pochodziły z Gospodarstwa Rolno–Rybackiego Marka Łubowskiego w Ławkach. W działania zaangażowali się również członkowie okręgu, którzy pomagali przy transporcie i wpuszczaniu ryb do wody.

Zarybienia prowadzone przez PZW to regularne działania, które mają znaczenie zarówno dla wędkarzy, jak i dla stanu lokalnych akwenów.

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 7
Gbn
Czyli ile tych setek 1 czy 9 bo jakoś tych ryb nie widać w rzekach i zbiornikach
-1
Gbn
Dajcie spokój z tą propaganda wszem i wobec wiadomo ze nie ma chyba bardziej niewydolnej i złodziejskiej organizacji niż PZW. Karta w tym roku to 460zł lekko licząc mozna za to kupić 20 kg karpia pytam sie gdzie są te ryby !!!! Tylko proszę nie zwalajcie na to ze wędkarze to zabierają bo tak nie jest. To zwykły haracz za możliwość łowienia. Byłbym wdzięczny w imieniu opłacajacych karte gdyby ktoś z koła miejskiego I hutnik podał ile osób w tamtym roku opłaciło kartę i ile kilogramów ryb wpuściło kazdo z kół do naszych wód
2

10000 Pozostało znaków