fot. lubaczow.pl
Pod koniec 2019 roku zakończył się pierwszy etap budowy basenu w Lubaczowie. Jednak od tego czasu budowa stoi. Dlaczego?
Budowa basenu rozpoczęła się na początku 2018 roku. Zgodnie z planem obiekt został wybudowany „w stanie surowym zamkniętym”. Inwestycja w tej fazie kosztowała prawie 3,8 mln złotych. Za jej realizację odpowiadała firma BUD-MONT Tadeusz Bednarczyk. Miasto planowało realizację kolejnego etapu budowy w latach 2019 i 2020. Zgodnie z pierwotnym planem, obiekt miał zostać oddany do użytku 31 marca 2020 roku. Tak się jednak nie stało. Z jakiego powodu?
Miasto w ubiegłym roku podjęło decyzję, że obiekt zostanie dostosowany do standardów budownictwa pasywnego, dzięki czemu możliwe będzie ograniczenie zużycia energii w trakcie eksploatacji. Co ważne na budownictwo pasywne są dofinansowania w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego, w związku z tym miejscy urzędnicy dokonali zmian w dokumentacji projektowej budynku i złożyli wniosek o udzielenie dotacji. 10 kwietnia Instytucja Zarządzająca Regionalnym Programem Operacyjnym Województwa Podkarpackiego poinformowała, że wniosek Urzędu Miasta w Lubaczowie pod względem formalnym oceniono pozytywnie. Konkurs ma być rozstrzygnięty maksymalnie w czerwcu 2020 roku, jednak jak informuje UM w Lubaczowie wyniki wniosków pod względem merytorycznym będą ogłoszone jeszcze w maju. Pomimo tego miasto planowało teraz ogłosić przetarg na realizację kolejnego etapu robót budowlanych, jednakże ze względu na epidemię koronawirusa, podjęto decyzję o wstrzymaniu się z przetargiem. Jak informuje Piotr Bednarczyk - Kierownik Referatu Inwestycji i Rozwoju w Urzędzie Miejskim, zamówienie publiczne w celu wyłonienia wykonawcy na dokończenie budowy basenu zostanie ogłoszone prawdopodobnie w połowie maja.
Mieliśmy ogłaszać przetarg, ale że mamy stan epidemii i pracujemy w takim, a nie innym trybie, to już pewnie poczekamy do połowy maja, jak będą wyniki oceny merytorycznej (wniosku przyp. redakcja) i zostaną prawdopodobnie złagodzone obostrzenia, co rozstrzygnie kwestię składania ofert elektronicznie, czy w formie papierowej z tradycyjnym otwarciem ofert na sali obrad. –– mówi Piotr Bednarczyk

