![]()
W Lubaczowie rozgrywa się historia, która pokazuje, jak wiele może zmienić szybka reakcja i determinacja ludzi. Kilkumiesięczny pies, przetrzymywany w skrajnie złych warunkach, został odebrany właścicielce i dziś potrzebuje pilnej pomocy, by odzyskać zdrowie i zaufanie do człowieka.
Do interwencji doszło po zgłoszeniu z 30 marca. Z przekazanych informacji wynikało, że zwierzę było zamknięte w łazience, nie wychodziło na spacery i doświadczało przemocy. Mimo początkowych trudności w udzieleniu pomocy, osoba zgłaszająca sprawę nie odpuściła. Dzięki współpracy Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Lubaczowie oraz Urzędu Miejskiego w Lubaczowie psa ostatecznie odebrano.
Dziś około 8-miesięczny pies, który otrzymał imię "Wiktor", przebywa w miejskim kojcu. To jednak rozwiązanie tymczasowe, a jego stan – jak podkreśla Stowarzyszenie Lubaczowskie Serce dla Zwierząt – jest bardzo trudny. Zwierzę reaguje silnym lękiem: kuli się przy każdym ruchu człowieka, załatwia się pod siebie, nie korzysta z budy i przebywa na zimnie. Dodatkowo pojawiły się objawy mogące wskazywać na początek infekcji.
Wiktor powinien uczyć się świata i bawić, tymczasem jego pierwsze doświadczenia to strach i cierpienie. Teraz najważniejsze jest zapewnienie mu bezpiecznego miejsca – nawet niewielkiej, ciepłej przestrzeni, gdzie będzie mógł dojść do siebie.
Stowarzyszenie apeluje o pomoc i podkreśla, że zorganizuje transport psa w dowolne miejsce w Polsce. Osoba, która zdecyduje się przyjąć go do domu tymczasowego, może liczyć także na wsparcie finansowe w zakresie leczenia i utrzymania.
Równolegle prowadzona jest zbiórka środków na diagnostykę, leczenie oraz specjalistyczną karmę, która pomoże odbudować jego odporność. Środki mają także wesprzeć przyszły dom tymczasowy oraz pokryć koszty transportu.


Ile lat odsiadki bez zawiasów grozi właścicielce?