Czy konstytucja wymaga zmian? Spotkanie z posłem Krzysztofem Szczuckim w Lubaczowie [ZDJĘCIA]
Featured

Czy konstytucja wymaga zmian? Spotkanie z posłem Krzysztofem Szczuckim w Lubaczowie [ZDJĘCIA]

Krzysztof Szczucki w LubaczowieKrzysztof Szczucki w Lubaczowie

W sobotę 10 stycznia w Dziennym Domu Seniora przy parafii św. Stanisława w Lubaczowie odbyło się spotkanie z posłem na Sejm RP Krzysztof Szczucki, poświęcone funkcjonowaniu państwa, obowiązującej konstytucji oraz możliwym kierunkom zmian ustrojowych. W wydarzeniu uczestniczyła również poseł Teresa Pamuła.

Poseł Krzysztof Szczucki na wstępnie zaznaczył, że nie przyjechał, by przekonywać do jednego scenariusza władzy, tylko by rozmawiać o mechanizmach, które powinny działać niezależnie od tego, kto akurat rządzi. Jak mówił, celem jest „wznieść się na taki poziom wyżej”, czyli skupić się na tym, „jak sprawy polskie generalnie lepiej byłyby uchwaływać, żeby państwo lepiej sprawnie funkcjonowało”.

W dalszej części podkreślał, że w praktyce nawet najlepszy lider nie jest w stanie zrealizować swoich planów, jeśli ramy prawne są źle skonstruowane. W jego ocenie problemem nie jest wyłącznie personalna jakość polityków, ale przede wszystkim system, który ogranicza sprawczość i tworzy pola konfliktu. Szczucki mówił wprost, że „jeżeli prawo będzie źle napisane”, to nawet najbardziej przygotowany człowiek nie wykorzysta swoich kompetencji, bo „możliwości działania będą ograniczone”.

Wystąpienie w dużej mierze dotyczyło konstytucji z 1997 roku. Poseł przekonywał, że powstawała w realiach lat 90., gdy w elitach politycznych dominowało przekonanie o trwałej stabilizacji w regionie. Jego zdaniem dziś widać, że ustawa zasadnicza słabo przygotowuje państwo na czasy kryzysów i zagrożeń, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa. Odwoływał się do położenia Polski i sytuacji za wschodnią granicą, wskazując, że państwo musi mieć klarowne procedury i jednoznaczne ośrodki decyzyjne. Podkreślał, że sam sprzęt czy szkolenia nie wystarczą, bo bez właściwych przepisów „w sytuacji kryzysu” system może się zaciąć.

Szczególnie dużo uwagi poświęcił zapisom dotyczącym zwierzchnictwa nad armią. Wskazywał na rozdźwięk między symboliką urzędu prezydenta a realnym mechanizmem podejmowania decyzji, w którym istotną rolę odgrywa rząd. Krytykował rozwiązanie, które – jak zaznaczał – czyni zwierzchnictwo prezydenta w dużej mierze zależnym od ministra. W jego ocenie w czasie pokoju takie napięcia da się „przeczekać” lub łagodzić, ale w sytuacji wojennej potrzebny jest natychmiastowy i jasny podział odpowiedzialności. Szczucki mówił, że w obecnym modelu prezydent jest zwierzchnikiem, ale „za pośrednictwem” ministra, co w praktyce tworzy ryzyko chaosu kompetencyjnego. Wprost stawiał tezę: „Prezydent powinien być zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, kropka.”

Kolejny wątek dotyczył polityki zagranicznej. Poseł opisywał, że konstytucja pozostawia w tym obszarze pole do sporów między prezydentem a rządem, co – jego zdaniem – osłabia państwo i utrudnia prowadzenie spójnej linii na zewnątrz. Taki konflikt kompetencyjny porównywał do sytuacji w domach i firmach, gdzie brak jasnego podziału zadań prowadzi do napięć i wstrzymuje decyzje, a na tym zyskują konkurenci.

Osobny fragment spotkania dotyczył wymiaru sprawiedliwości. Szczucki podkreślał, że w sporze o status sędziów i reformy instytucji łatwo zapomina się o obywatelu, który czeka na rozstrzygnięcie. Przytaczał przykłady przewlekłości postępowań, także na podstawie własnego doświadczenia, wskazując, że po długim czasie proces traci sens praktyczny – nawet jeśli kończy się wygraną. W jego ocenie państwo potrzebuje rozwiązań, które przyspieszą rozstrzyganie prostych spraw i odciążą sądy. W tym kontekście poparł ideę sądów pokoju – sędziów wybieranych na kadencję do rozpatrywania najczęstszych, codziennych spraw.

W podsumowaniu poseł wrócił do głównej tezy spotkania: obecny system jest niespójny i wymaga decyzji, w którą stronę ma pójść państwo. Jak mówił, „nie da się utrzymywać takich hybryd, jaka jest teraz” – i trzeba wybrać model: wzmocnić premiera albo prezydenta. Sam opowiadał się za pozostawieniem wyborów powszechnych prezydenta i nadaniem mu realnych kompetencji w kluczowych obszarach państwa. Kończąc, zachęcał do dyskusji i rozmowy o przyszłych zmianach tak, by były wynikiem interesu publicznego, a nie doraźnych kalkulacji.

Zobaczcie zdjęcia:

Co o tym myślisz?
Wszystkich odpowiedzi: 88
Wygibus
Finał będzie taki, że pokłócą się kto ma być ważniejszy i zostanie to, co jest. W żadnym momencie urzędujący prezydent/premier nie pozbawi się swojej cząstki władzy.
6
Casemiro
Do zmiany konstytucji jeszcze daleka droga. To jest przygotowanie gruntu pod jej zmianę i jest to zacna inicjatywa. Trzeba konstytucję napisać precyzyjnie żeby wszystko było jasne i żeby w przyszłości jedni drugim nie mogli zarzucać jej łamania ustami prawników-celebrytów, którzy powiedzą każdą głupotę byle tylko ich zaprosili do telewizji. I tak jak piszesz, trzeba w końcu zdecydować czy prezydent ma posiadać część władzy wykonawczej czy tylko pełnić rolę reprezentacyjną .
8
Patryk
JA SIĘ PYTAM CO.Z.TYM ORŁOSIEM CZY SIĘ POSTRZAŁ CZY JUŻ WYMLODNIAŁ ZA TUSKA .
MOŻE PANI POSEŁ W KOŃCU ODPOWIE

5
Babinicz
Za pieniądze z urzędu skarbowego zrobił sobie operację plastyczną, nie słyszałeś.
-6
1111
Szok !!! wystarczy popatrzeć na te zdjęcia średnia wieku 75+ i oni maja decydować o przyszłości. Może Pani poseł i zgromadzeni dyskutowali także o demografii w Polsce !
7
Babinicz
To do roboty się weź bo dzieci trzeba więcej.
-1
Krzysztof Kaiser 2
I mają latać na zloty PiS? To już lepiej ich nie mieć niż się za nich wstydzić ;) Zresztą jest tutaj jeden chłopak, który przyszedł z tatą lub dziadkiem i widać jaki zainteresowany w telefonie bo na siłę brany ;)
3
Babinicz
Krzysiek a ty dalej swoje, zrozum, że chłop z chłopem dziecka mieć nie może, nawet przez inwitro 🤭
-1
Krzysztof Kaiser 2
Ja dobrze o tym wiem. Jestem osobą wykształconą i wiem, że biogicznie jest to niemożliwe. Natomiast nigdy bym nie pomyślał przy tym o in vitro. Widzę, że próbowałeś takim sposobem obalić ten stan rzeczy. Pytanie tylko czy na sobie to robiłeś? 😉
1
Krzysztof Kaiser 2
Tutaj w tym mówieniu o konstytucji PiS-owi chodzi o jedno. Zmianę ustroju bo mają swojego Prezydenta. I chcą zmienić system parlamentarno-gabinetowy gdzie władza opiera dualizmie rządu i Prezydenta RP tylko chcą zmienić system na prezydencki. W 1992 roku był już taki system nadany przez Małą Konstytucję gdzie ówczesny Prezydent Lech Wałęsa (którego obecnie PiS nie trawi) poza licznymi kompetencjami w zakresie polityki zagranicznej, obronności i bezpieczeństwa państwa, uzyskał także bezpośredni wpływ na wybór ministrów spraw wewnętrznych, obrony narodowej i spraw zagranicznych (tzw. resorty prezydenckie).
I PiS chce do tego wrócić. By dalej rządzić. Nie żeby Nam Polakom było lepiej tylko im w PiS by znów byli przy korycie. I u Nas w Polsce jak okazało taki system się nie spisał, Wałęsa bardzo mieszał i dlatego w 1997 roku powstała ta dzisiejsza konstytucja według której funkcjonuje państwo, która wyważyła kompetencje rządu i Prezydenta. Nie jest idealna i nigdy nie będzie, ale jest najbardziej dopracowanym dokumentem w tej kwestii.

Reasumując. Zauważmy. PiS chce władzy i od kiedy ma Prezydenta mówi o zmianie konstytucji. I to jest ich cel. Byle przy władzy wszelkimi możliwymi chwytami pod płaszczykiem rzekomej dobroci dla społeczeństwa. I od 25 lat tak udają, że to o Polskę i Polaków chodzi.

5
Babinicz
Krzysiek o czym ty piszesz, przecież ty wielokrotnie pisałeś o tym żeby konstytucję zmienić i wpisać do niej małżeństwa homoseksualne na tym najbardziej ci zależało.
-6
Krzysztof Kaiser 2
Zakłamany Babiniczu. Nigdzie nie pisałem by małżeństwa homoseksualne wpisać do Konstytucji. Kolejne Twoje kłamstwo.
Oj Babiniczu chyba w pewnej sferze życiowej chyba Ci nie wyszło skoro tak piszesz o tyle o homoseksualizmi e. Pisałem Ci. Nie gustuję w mężczyznach i mnie nie poderwiesz 😉

5
Kędzierzawy
Też myślę że u nas system prezydencki to najgorsza opcja. Biorąc pod uwagę wpływ różnych agentur, które mogą wypromować swoich Braunow i przejąć władzę nad państwem. W naszej sytuacji obecny, wadliwy model zapobiega jednak gorszym patologiom.
3
Babinicz
Dobrze mówisz stary, tylko pomyśleć jakby tęczowy rafał został prezydentem to dopiero była by sodomia.
-1
Krzysztof Kaiser 2
Sodomia to była w Grand Hotelu jak tam ktoś Nam znany dziewczyny dowoził ;)
1
Babinicz
Krzysiek lepsze są dziewczyny niż chłopacy 🤭
-3
Krzysztof Kaiser 2
Jak były załatwiane dziewczyny to i dla Ciebie chłopaka by załatwili ;) Dla nich jak widać nie byłoby to problemem.
4
Walercia Kajzerowa
Ty tak na poważnie? Nikt ci nie wytłumaczył, że konstytucję ustanawia się na pokolenia a nie na jedną kadencję? Żadna partia zmianą konstytucji nie zagwarantuje sobie wygranych wyborów i czerpania korzyści z tej zmienionej konstytucji przez kolejne dziesiątki lat a ty to właśnie tak przedstawiasz. Wydawało się, że tylko Tusk i jego świta mają swoich wyborców za idiotów ale widzę, że ty też. No cóż, sam jesteś jego wyborcą to sam wiesz najlepiej ...
Reasumując - jesteś nienawistnym propagandystą politycznym niskich lotów.

2
Krzysztof Kaiser 2
Owszem Konstytucję taka jak ta 1997 roku robi się z zamysłem ,,na pokolenia". Żadna partia nie wygra zmiana konstytucji wyborów aczkolwiek PiS teraz kiedy Nawrocki został Prezydentem zaczął mówić o zmianie konstytucji dając swoim wyborcom złudną nadzieję, że nowa Konstytucja szybciej niż wybory przywróci im władzę. No bo kto z ludzi nie znających się na temacie prawa wie ile to jest pracy by taką nową konstytucję stworzyć. A to jest dużo pracy. Poza tym nowa konstytucja wymaga większości konstytucyjnej a obecnie nikt takiej nie ma. Więc tym bardziej PiS daje złudną nadzieję swoim wyborcom uważając ich za ,,ciemny lud"" co to kupi bo nie zna prawa, że Prezydent z PiS-u będzie miał większy wpływ na rząd ustalając ministrów jak kiedyś Wałęsa.

Reasumując nie mam ludzi za idiotów tylko uważam, że ludzie z założenia w większości nie mają wiedzy na temat prawa czy pracy nad konstytucją bo inaczej nie byłoby tylu adwokatów jakby zwykli ludzie tę wiedzę mieli. Nie jestem też propagandystą tylko wyrażam swoje zdanie. Nie mam żadnego przekazu dnia ani nikt mi nie dyktuje co mam pisać.

Ale ciekawe. Widać dla niektórych mam zadatki na nowego Kurskiego :D


5
Babinicz
Krzysiek no co ty ja mam rodzinę i dzieci, daj spokój.
Ale teraz muszę zwrócić ci uwagę, że kłamiesz bo zawsze zaciekle popierałeś małżeństwa homoseksualistów więc nie pitol.

-4
Krzysztof Kaiser 2
Zakłamany Babiniczu. Najciemniej pod latarnią ;) Kiedyś też osoby homoseksualne żyły w związkach heteroseksualny ch i miały dzieci ;)

Kłamiesz to Ty dlatego, ze już tak zaczynasz wymyślać, ze na przedrostek zasługujesz. Poza tym nikt tutaj o związkach homoseksualnych nie wspomina oprócz Ciebie. Czyżby jakieś niezrealizowane marzenia? ;)

5
algaaaa
Babinicz powiedziała :
Krzysiek no co ty ja mam rodzinę i dzieci, daj spokój.
Ale teraz muszę zwrócić ci uwagę, że kłamiesz bo zawsze zaciekle popierałeś małżeństwa homoseksualistów więc nie pitol.


Mozna miec rodzinę i chować dzieci....sąsiada i...... mozna być homo;-)

7
Babinicz
Tak Tak Krzysiek 🤭😜
-8
Adam
Przynajmniej nie było propagandy jak na "Barszczu" na wiosce pod Lubaczowem
-1
Krzysztof Kaiser 2
Przecież to spotkanie to jedna wielka propaganda na kilometr.

Piszesz o jakiejś propagandzie pod Lubaczowem. Co to gakiego było. Bo piszesz a nikt nie wie o co chodzi. Jeszcze jakieś akcje propagandowe oprócz tej PiS robił?

1

10000 Pozostało znaków