Zdjęcie ilustracyjne
Marszałek Województwa Podkarpackiego wydał negatywną opinię dotyczącą planowanej budowy biometanowni w Lubaczowie. W dokumencie wskazano poważne zastrzeżenia do technologii inwestycji, danych dotyczących ilości przetwarzanych odpadów oraz realnych możliwości pracy instalacji.
Kluczowe zastrzeżenia marszałka dotyczą danych przedstawionych w dokumentacji z raportu. Wskazano, że w opisie planowanej instalacji nie określono jasno proporcji surowców, które miałyby trafiać do biometanowni. W postanowieniu zapisano wprost, że chodzi o sytuację, „w której nie określono co najmniej procentowych proporcji surowca, tj. dla każdego kodu odpadu”.
Jednocześnie podkreślono, że problemem nie jest wyłącznie brak tych proporcji, ale przede wszystkim skala planowanego przetwarzania odpadów. Marszałek wskazał, że „ilości są przewymiarowane, przekraczające wydajność instalacji”, co oznacza, że dane przedstawione przez inwestora nie odpowiadają realnym możliwościom technologii, która miałaby zostać zastosowana.

Marszałek zaznaczył również, że takie założenia budzą wątpliwości co do stabilności procesu technologicznego. Wprost stwierdzono, że „ilości surowców są nieuprawdopodobnione”, co może uniemożliwić prawidłowe prowadzenie fermentacji i osiągnięcie kluczowych parametrów procesu. Wskazano tu m.in. na problemy z utrzymaniem właściwego stosunku węgla do azotu, stabilnego pH oraz jakości końcowych produktów, takich jak biometan i poferment.
W opinii odniesiono się także do wymagań, jakie musi spełniać nowa instalacja wymagająca pozwolenia zintegrowanego. Podkreślono, że taki zakład powinien spełniać wszystkie wymagania najlepszych dostępnych technik (BAT) już od momentu rozpoczęcia działalności. Zdaniem organu przedstawiona dokumentacja nie daje wystarczającej pewności, że warunki te zostały właściwie uwzględnione.
W dokumencie zwrócono również uwagę na aspekt społeczny planowanej inwestycji. Marszałek wskazał na „możliwość wystąpienia lokalnych konfliktów społecznych”, zaznaczając, że wobec planów budowy biometanowni zgłaszane były już sprzeciwy mieszkańców. Jednocześnie podkreślono znaczenie planowania przestrzennego, zwłaszcza że teren inwestycji nie jest objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Całość zgromadzonego materiału doprowadziła marszałka do wniosku, że na obecnym etapie nie ma podstaw do pozytywnej oceny tej inwestycji. W postanowieniu zaznaczono także, że od wydanej opinii nie przysługuje zażalenie.
Sanepid także krytycznie o planowanej inwestycji
Przypomnijmy, że negatywną opinię w sprawie planowanej biometanowni w Lubaczowie wydał także Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Lubaczowie. Po analizie raportu oddziaływania na środowisko sanepid uznał, że dokumentacja nie daje wystarczających podstaw do stwierdzenia, iż inwestycja nie będzie negatywnie wpływać na zdrowie ludzi i warunki życia mieszkańców. W opinii wskazano m.in. na brak rzetelnych analiz dotyczących uciążliwości zapachowych, podkreślając, że „deklaracje te mają charakter wyłącznie ogólny i nie stanowią wiarygodnego potwierdzenia skuteczności zastosowanych rozwiązań technicznych w zakresie ograniczania emisji odorów”. Zastrzeżenia dotyczyły także zbyt małej – zdaniem sanepidu – odległości inwestycji od zabudowy mieszkaniowej oraz możliwego negatywnego wpływu odorów na komfort życia mieszkańców.


P.S. rozsądek znowu wygrał, mam nadzieję. Gratuluję radnym (tym, którym faktycznie zależy) i całej społeczności, która ma w sercu dobro miasta. Wygląda na to, że dobra nasza!
A jeżeli chodzi o biometanownie to ponoć ma być budowana w rejonie Oleszyc tam gdzie było stare śmietnisko, więc bym się tak bardzo nie cieszył.
,,Wiesz co kolego ja jestem prosty chłopak ze wsi i wiesz czego się w życiu nauczyłem, że z lewactwem nigdy nie będzie porozumienia jeżeli chodzi o politykę czy ideologię"
Ty nawet do porozumienia nie dążysz. Od razu je odrzucasz. Zachowujesz jak małe dziecko. Albo moje albo jesteś ,,lewak". Nikt nie jest alfa i omegą ani ja ani Ty. Ale u Ciebie jest tylko Twoje i kropka. Możemy się tez nie zgodzić, ale dyskusja a po niej porozumienie, ze ja wiem swoje a Ty swoje to od razu inaczej wyglądałoby. Ale przypominam po raz trzeci. Uważasz, że albo Twoje albo kogs mieszasz z blotem. A skoro o tym. Następne Twoje słowa.
,,Ogólnie wiele razy dyskutowałem z lewakami i kończyło się to brakiem argumentów z ich strony co kończyło się obrażaniem mojej osoby."
Babiniczu. Ten cytat z Ciebie pokazuje, że chyba masz rozdwojenie jaźni. Wszyscy tutaj widzą, ze to Ty obrażasz głównie mnie. Że to Ty robisz jakieś akcje homofobiczne i ksenofobiczne. Że to Ty z braku argumentów każdy artykuł trzeba patrzeć czy na jakiś nowy typ obrażania wpadłeś. To te wspomniane przytyki homofobiczne. To jakieś wymyślanie klamstw w atakach osobistych. To ostatnie podszywanie się pod moje dwa nicki AntyPiS i Krzysztof Kaiser 2 zapisując podobne. I to wszystko dlatego, że ja po prostu z Tobą się nie zgadzam. Próbuję i chcę dyskutować na argumenty, ale z Twojej strony jest brak argumentów i wyzwiska i wycieczki osobiste. Sam kiedyś pisałeś. ,,Gdy kończą się argumenty to zaczynają się wyzwiska". I od Świat co robisz tutaj w stosunku do mojej osoby. Wyzwiska. Ludzie też to widzą. Myślisz, że jestes śmieszny tym, ze sobie drwisz. To chcesz dyskusji na argumenty czy nie w końcu? Nie pierwszy raz zadaję to pytanie. Ludzie mają dość tych wyzwisk i całej tej dyskusji w takim stylu jakim Ty prowadzisz.
Tak, więc jaki jest prawdziwy Babinicz. Ten ktory oczekuje normalnej nieraz ostrej dyskusji na argumenty czy ten który wszystkich gdzieś i tylko udaje, ze chce dyskusji a jego celem tutaj jest drwina i wylewanie swoich żali z życia realnego poprzez klawiaturę na tym forum. Który Babinicz jest prawdziwy? Chyba wszyscy jestesmy tego ciekawi.