![]()
W lasach w okolicach Narola coraz częściej dochodzi do spotkań z jednym z najbardziej skrytych drapieżników w Polsce. Ponownie został zauważony ryś – tym razem na drodze, gdzie beztrosko się przechadzał.
Dzięki nagraniu udostępnionemu przez Dariusza Kołodzieja, opublikowanemu przez Nadleśnictwo Narol, można zobaczyć, jak ryś spokojnie porusza się drogą w rejonie Huty Złomy. Zwierzę przez chwilę nie reaguje na jadący za nim samochód, jakby zupełnie nie przejmowało się obecnością człowieka. Dopiero po pewnym czasie schodzi z drogi i znika w lesie.
Jeszcze niedawno takie sytuacje należały do rzadkości. Rysie uchodzą za zwierzęta bardzo płochliwe i unikające kontaktu z ludźmi. Tym bardziej zaskakuje ich coraz częstsza obecność w pobliżu dróg czy zabudowań.
Leśnicy zwracają uwagę, że to dobry sygnał. Oznacza, że warunki w tutejszych lasach sprzyjają tym drapieżnikom. Populacja rysia w tej części powiatu lubaczowskiego stopniowo się odbudowuje, a spotkania z nim – choć wciąż wyjątkowe – przestają być czymś zupełnie niezwykłym.
Nagranie z okolic Huty Złomy to kolejny dowód na to, że dzika przyroda w powiecie lubaczowskim ma się dobrze i potrafi zaskoczyć nawet podczas zwykłej podróży samochodem.
Jeden z największych drapieżników w Polsce
Ryś (Lynx lynx) to jeden z dwóch dzikich kotów żyjących w Polsce – obok żbika. Jest od niego wyraźnie większy, ma długie kończyny, charakterystyczne pędzelki na uszach i bokobrody. Jego cętkowana sierść ma lekko rudawy odcień, a od spodu jest jasna.
Pod względem wielkości zajmuje trzecie miejsce wśród drapieżników w Polsce – po niedźwiedziu brunatnym i wilku. Co ciekawe, w bezpośrednim starciu z wilkiem ryś zazwyczaj ma przewagę, choć przy większej liczbie wilków nie ma szans.
Leśnicy podkreślają, że ryś nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Unika kontaktu z człowiekiem i prowadzi skryty tryb życia, dlatego jego spotkanie w naturalnym środowisku należy do rzadkości.

