
Szybka reakcja i brak obojętności zapobiegły tragedii w Horyńcu-Zdroju. Dzięki czujności mieszkanki, która zauważyła leżącego na chodniku mężczyznę i powiadomiła służby, dzielnicowi mogli udzielić mu pomocy. Przy panujących niskich temperaturach ten jeden telefon okazał się kluczowy.



