
W Lubaczowie drużyna KS Wiązownica pokonała miejscową Pogoń-Sokół 0:1. Bramkę na wagę 3 punktów zdobył grający trener drużyny z Wiązownicy, który wykorzystał rzut wolny podyktowany na Przemysławie Brzyskim.
Po wygranej drużyny Pogonii z Rokietnicą lubaczowscy piłkarze mogli na chwilę zapomnieć o strefie spadkowej. Niestety, nasi zawodnicy długo nie cieszyli się z faktu, że mają duże szansę na pozostanie w "okręgówce". W niedzielę u siebie przegrali z KS Wiązownicą - drużyną, która plasuje się w górnej części tabeli. W Lubaczowie przez cały mecz obie drużyny grały równo, w pierwszej części goście mieli kilka dogodnych sytuacji, których jednak nie potrafili wykorzystać. Na boisku dobrze prezentowali się zawodnicy lubaczowskiej drużyny. Jednak to w drugiej połowie minimalnie lepsi okazali się piłkarze z Wiązownicy. Bogusław Sierżegą - trener gości skutecznie wykorzystał rzut wolny dzięki czemu KS Wiązownica objęła prowadzenie w meczu. Później goście zaciekle się bronili i nie pozwolili lubaczowianom przedostać się pod bramkę drużyny przeciwnej. W 82' minucie spotkania sędzia wskazał "jedenastkę". Faulowany w polu karnym był Piotr Misiąg, ale rzutu karnego nie wykorzystał Marek Syty.
Za tydzień lubaczowianie zmierzą się z Granicą Stubną na wyjeździe,
MKS POGOŃ-SOKÓŁ LUBACZÓW - KS WIĄZOWNICA 0:1
Tabela:

Źródło: zlubaczowa.pl, kswiazownica.futbolowo.pl

